Trening

Trening, dzięki któremu spalasz kalorie… Śpiąc!

Drzemka zamiast treningu?

Łóżko zamiast maty?

Kto nie chciałby spalać kalorii podczas treningu śpiąc?

W Glasgow wprowadzono innowacyjne zajęcia fitness w formie drzemki!

Wiadomo od dawna, że drzemka w trakcie dnia jest wstanie wpłynąć korzystnie na naszą wydajność fizyczną oraz intelektualną. Potwierdzają to liczne badania. Uczeni z Uniwersytetu Hertfordshire idą o krok dalej i wysnuwają wnioski jakoby drzemki czyniły nas szczęśliwszymi. Optymalny czasem takiego leżakowania to 30 minut. Spowodowane jest to tym, że po tym czasie przechodzimy w głębszą fazę snu, czyli REM. Jak to ma się w praktyce do prowadzenia zajęć fitness?

Otóż autorką zajęć o nazwie „Napercise” jest ekspertka z dziedziny snu i marzeń sennych Kathryn Pinkham. Cała akcja ma na celu przede wszystkim nauczenie obywateli Wspólnoty Brytyjskiej jak radzić sobie ze wciąż rosnącym stresem i napięciem dnia codziennego. Biorąc pod uwagę jaka na Wyspach panuje pogoda nie można się dziwić, że ludzie tam mieszkający bywają przygnębieni. Czytając o pomyśle wprowadzenia leżakowania jako zajęć fitness w sieci siłowni David Lloyd Clubs nie sposób się nie uśmiechnąć. Większości przypomną się stare dobre czasy przedszkolne kiedy to nikt nie chciał dobrowolnie leżakować. Dziś kiedy gonią nas terminy projektów oraz zapłaty rachunków na taki luksów niewielu może sobie pozwolić.

Korzyści płynące z drzemki są olbrzymie. Podczas snu wydzielany jest hormon wzrostu, który pozwala na szybsze spalania kalorii. Drzemka równa się więc, nie tylko większemu szczęściu lecz także lepszemu wyglądowi. Kiedy organizm śpi nasz umysł rozładowuje napięcie i pozbywa się stresu. Wedle badań drzemka między godziną 13 a 16 pozwala zwiększyć efektywność pracy aż o 34%. Zastrzyk energii, który może naprawdę mocno naładować nasze baterie.

Zajęcia leżakowania w praktyce mają odbywać się na specjalnej Sali. Podczas 45 minut przeznaczonych na drzemkę nikt nie będzie miał prawa wejść do niej, żeby nie przeszkadzać. W tle ma lecieć specjalna muzyka relaksacyjna, pozwalająca na łatwe wejście do krainy Morfeusza. Sporą ciekawostką na pewno jest fakt, że zajęcia zapowiadane są jako pozwalające spalić kalorię. Ma się to dziać dzięki odpowiedniej temperaturze panującej w Sali. Prawdą jest to, że podczas snu dochodzi do regeneracji organizmu, czyli do zużywania energii. W Glasgow postanowiono przeprowadzić eksperyment, w którym połączono przyjemne z pożytecznym. Ciekawe jakie odniosą skutek zajęcia „Napercise” i czy będziemy mieli okazję wypróbować je w innych miejscach. Podejrzewam, że mogą stanowić przełom wśród zmęczonych biznesmenów, niemających czasu ani chęci na zwyczajny trening.

Zajęcia z leniuchowania stanowią niewątpliwie sporą innowację, jednak do odważnych świat należy. Być może będzie także należał do leniuchów! Tylko czy wtedy drzemka będzie uznawana za leniuwochanie?

 



Myprotein Polska

Myprotein Polska

Autor i ekspert


Sprawdź nasze najnowsze promocje! KUP TERAZ